wtorek, 11 lutego 2014

Suketu Mehta "Maximum City. Bombaj"

Co przychodzi Wam do głowy, gdy słyszycie nazwę Bombaj? Na początku pewnie są to oczywiste rzeczy, jak miasto w Indiach, wielka aglomeracja, miasto wielu religii i kultur itp. Z czasem pojawią się nieco bliższe skojarzenia: port nad Morzem Arabskim, stolica indyjskiej kinematografii zwanej Bollywood, wielki ośrodek finansowy, siedziba wielu firm i korporacji czy wreszcie miejsce akcji filmu Slumdog. Milioner z ulicy.  To ostatnie może być kluczem w przypadku książki Suketu Mehty, ze względu na ukazanie Bombaju takim, jakim jest w rzeczywistości, ze wszystkimi wadami i zaletami. To jest miejsce, w którym na stosunkowo małej powierzchni zderzają się rzesze ludzi i muszą znaleźć sposób, by żyć obok siebie w naprawdę trudnych warunkach. Ale co zrobić, by opisać z dystansem miasto, w którym spędziło się dzieciństwo i do którego czuje się sentyment? Warto spróbować sposobu, jaki zastosował Suketu Mehta - wrócić tam po dwudziestu latach spędzonych na obczyźnie. 



Autor: Suketu Mehta
Tytuł: Maximum City. Bombaj
Tytuł oryginalny: Maximum City: Bombay Lost and Found
Wydawnictwo: Namas
Liczba stron: 637
Moja ocena: 8/10

Kim jest wspomniany wyżej Suketu Mehta? Urodził się w Kalkucie w 1963r., dorastał w Bombaju, lecz jego rodzina wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, gdy był on jeszcze nastolatkiem. Odebrał wykształcenie dziennikarskie na Uniwersytecie Nowojorskim oraz brał udział w warsztatach pisarskich na Uniwersytecie Iowa. Publikował dla licznych dzienników i gazet, takich jak The New York Times Magazine, National Geographic, Time czy Harper's Magazine. W 1998 roku powrócił do Bombaju, by napisać autobiograficzną relację ze swoich doświadczeń w tym mieście, co zajęło mu kilka lat. Opublikował ją w 2004 roku i zdobył natychmiastowe uznanie krytyków, czego efektem była nominacja do finalistów Nagrody Pulitzera rok później. Suketu Mehta jest również współautorem scenariuszy do filmów Mission Kashmir oraz New York, I Love You. Obecnie mieszka na Manhattanie, wykłada dziennikarstwo na Uniwersytecie Nowojorskim i pracuje nad książką na temat doświadczeń imigrantów w Nowym Yorku. 

Maximum City. Bombaj jest relacją, w której Mehta odkrywa przed nami swoje miasto rodzinne, do którego wrócił, aby w szczególny sposób przeżyć jeszcze raz lata dorastania. Jak się okazuje nie jest to wcale takie proste, ponieważ to miasto wymaga od każdego mieszkańca szybkiego osiągnięcia dojrzałości. Wędrując razem z autorem po slumsach, nocnych barach, dzielnicy czerwonych latarni, a w międzyczasie odwiedzając luksusowe apartamenty gwiazd kina czy gabinety polityków, otrzymujemy wspaniały kalejdoskop przeżyć, wspomnień oraz uczuć. Możliwe jest to dzięki poruszającym portretom bohaterów, których Suketu Mehta spotkał na swojej drodze, a którzy zmuszeni są żyć w tym ekstremum. W jakiej innej książce jako rozmówców autora spotkasz członków wielodzietnej rodziny ze slumsów, mafijnych bossów, aktorów bollywood i tancerki z nocnych klubów?

Książka podzielona jest na trzy główne części, zatytułowane kolejno: Przemoc, Przyjemność i Przejścia. Każdą z nich rozdrobniono jeszcze na rozdziały, opisujące bardzo dokładnie wybrane przez autora zagadnienie. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, jak poważnie Mehta podszedł do tematu. Za każdym razem podaje informacje dotyczące historii, szczegółowo przedstawia relacje między bohaterami i zasypuje nas ciekawymi dygresjami. Dzięki temu rzeczywiście otrzymujemy maksymalny obraz tej metropolii, w której żyje kilkanaście milionów ludzi, przy czym, ze względu na wspaniały zmysł obserwatorski autora i bardzo dobry warsztat, książka nie jest ani trochę nudna. Powiedziałabym raczej, że jest wymagająca i nie nadaje się raczej do czytania "do poduszki", gdyż smutne lub drastyczne momenty obecne w tym reportażu (zwłaszcza w jego pierwszej części) mogą nie pozwolić nam zasnąć przez wiele godzin.

Wspomniałam już o kilku zaletach książki Mehty, z czego największymi są znakomite przygotowanie, umiejętność obserwacji procesów i zjawisk zachodzących w indyjskim społeczeństwie oraz talent pisarski. Choć nie jest to typowa relacja z podróży o gawędziarskim stylu, autor potrafi nas zaciekawić, sprawiając, że wsiąkamy w Bombaj na długi czas. Nic też dziwnego w tym, że książka odniosła międzynarodowy sukces i zdobyła wiele nagród. Po prostu Suketu Mehcie nie można nic zarzucić. Inaczej jest niestety z tłumaczeniem, a raczej z pewnym aspektem, jakim jest konsultacja indologiczna. Widać, że ona była i dokonała jej osoba, która się na tym zna, gdyż zajmuje się Indiami na co dzień na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest to ogromny atut reportażu, ale jednocześnie to tu tkwi pewien szkopuł - brakuje przypisów. Nie wiem, dlaczego tłumaczka zdecydowała się ich nie dodawać, gdyż nie wspomina o tym w notce na początku książki. Jest to duże utrudnienie dla osób, które nie są zaznajomione w dużym stopniu z indyjską kulturą, życiem publicznym czy terminologią pochodzącą z indyjskich języków i skazuje ich na poszukiwania, które mogą doprowadzić do zupełnie błędnych wyjaśnień oraz negatywnie wpłynąć na odbiór książki. 

Z zamiarem przeczytania Maximum City nosiłam się bardzo długo. Jakiś czas temu miałam okazję czytać fragmenty tego reportażu, dzięki jednemu z moich wykładowców i od tej pory powtarzałam sobie, że muszę przeczytać całość. Wreszcie ta chwila nadeszła, z czego jestem bardzo zadowolona, gdyż lektura tej książki była niebywałą okazją do zapoznania się z interesującym mnie regionem. Wnikliwy  i trafny obraz Bombaju, jaki przedstawia nam Suketu Mehta jednocześnie wywołuje u nas wiele sprzecznych emocji - fascynuje i odpycha, przeraża i ciekawi, smuci i raduje. Jak przystało na prawdziwie indyjskie miasto, obfituje on w pełną gamę kolorów, smaków, doznań, które są nam dawkowane stopniowo, ale w wystarczającej ilości, by się nimi nie przesycić. Świetna, choć wymagająca lektura. Obowiązkowa dla każdego, kto jest zainteresowany Indiami.

3 komentarze:

Dziękuję za poświęcony mi czas, na każdy z komentarzy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam serdecznie!